Żuk Wittgensteina

Ludzie, niezależnie od wieku, miewają swoje tajemnice. Tajnymi językami porozumiewały się dzieci z Bullerbyn [1]; zaszyfrowane wiadomości przesyłał do swoich kompanów również Mikołajek [2]. Język zrozumiały tylko dla wtajemniczonych to świetna zabawa, ale co by było, gdyby każdy miał swój własny kod i tylko on sam rozumiał, co oznaczają poszczególne wyrażenia?

Podobną sytuację opisał austriacki filozof Ludwig Wittgenstein (1889-1951) [3]: każdy ma pudełko, w którym znajduje się coś, co nazywa „żukiem”. Nikt nie wie, co mają w swoich pudełkach pozostali. Mówiąc „żuk”, każdy ma więc na myśli coś innego i jest przy tym przekonany, że to właśnie on zna prawdziwe znaczenie słowa „żuk”. Choć na pierwszy rzut oka przykład ten wydaje się abstrakcyjny i wydumany, łatwo można go odnieść do sytuacji codziennych. Gdy np. ktoś mówi mi, że boli go noga, nie mogę wiedzieć, co dokładnie oznacza dla niego ów „ból”. Słowo to mogę powiązać tylko z własnym pojęciem bólu, które nie jest przecież tożsame z bólem innej osoby (podobnie jak „żuk” w pudełku, jest dla mnie czymś całkowicie odmiennym niż dla innych).

Jeśli zasadę „żuka” rozszerzymy na więcej słów lub nawet na cały język, to każdy uczestnik rozmowy, posługując się tak samo brzmiącymi słowami, będzie mówił o zupełnie innych sprawach; będzie miał zupełnie inny obraz świata. Ta, z pozoru niewinna zabawa, zmieni się więc szybko w ryzykowną grę, która może nawet stać się podłożem poważnych konfliktów. Cóż począć z tą rozbieżnością naszych prywatnych języków, a co za tym idzie, naszych prywatnych wizji rzeczywistości? Wittgenstein zwraca uwagę na społeczny aspekt kształtowania się języka. Mówi o „grze językowej”, której reguły podporządkowane są potrzebom praktycznym. Nie skupia się przy tym w głównej mierze na zagadnieniach komunikacyjnych. Język rozumie on znacznie szerzej – jako coś, co de facto tworzy nasz świat – czy może raczej – nasze światy.

 

Żuk Sokratesa nie jest dostępny dla innych.

 

———
[1] A. Lindgren, Dzieci z Bullerbyn, przeł. I. Szuch-Wyszomirska, Warszawa 2011, ss. 31-37.
[2] R. Goscinny, J. Sempé, Mikołajek i inne chłopaki, przeł. B. Grzegorzewska, Warszawa, 2014.
[3] L. Wittgenstein, Dociekania filozoficzne, przeł. B. Wolniewicz, PWN, Warszawa 2000, ss. 144-145.